#31 2013-02-23 17:45:14

lisek696

Gość

Re: Rainbow Hill

[Nagle Oficer X zauważa co się dzieje, od razu coś myśli, myśli że sprawcami całej sprawy są Pingwiny, dlatego ubiera stary mundur i próbuje się dogadać z obcą cywilizacją]
-Hej wy konie, mówcie co tu robicie, albo jak matke kocham nie wiem co zrobie.
Nagle mówi do obcej Rasy.
-Przyznaj, przysłały cię pingwiny.

W tym samym czasie w bazie.
-Ale szefie, co robimy.

 

#32 2013-02-23 17:58:04

 Arisu

R.I.P.

47167281
Skąd: Wszędzie
Zarejestrowany: 2013-02-01
Posty: 3793
Ulubiona postać z PzM: Kowalski

Re: Rainbow Hill

Wciąż usiłuję "namówić" Szefa, by stworzenie o fioletowej sierści wyprosić z bazy
-Szefie! Nadal nie chcę tego przyjąć do wiadomości. I nie przyjmę! Rozumie pan? To mityczne stworzenie nie może tu zostać. Szeregowemu można by wcisnąć jakiś kit. On by uwierzył i po kłopocie. Tak więc rządam stanowczo i bezdyskusyjnie by to coś zniknęło stąd!! Informacje możemy zebrać sami... NIE CHCĘ GO TUTAJ!!! NIE CHCĘ!!! NIE CHCĘ!!!!

Tymczasem do bazy pingwinów wchodzi Julian.
-Ooo, tu wy jesteście, wy gupie pingwiny. Wszędzie was szukałem... A tak n ie powinno być. To wy powinniście być na każdy mój rozkaz... Ale nie po to tu przyszedlem. Me królewskie uszy usłyszały, że wy posiadacie własnego słodkorożca, pochodzącego z gadającego pudełka, to ze telewizora. Więc zradza się pytanie: dlaczego król wasz, czyli ja nie mam w mym królestwie słodkorożca? Rządam odpowiedzi!!!


Arisu rozpaczliwie szuka towarzystwa ; _ ; ktoś coś na GG?

Offline

 

#33 2013-02-23 18:00:53

lisek696

Gość

Re: Rainbow Hill

[Nagle Rico chce powiedzieć sugestie szefowi.]
-Mogę go wyprosić.

 

#34 2013-02-23 18:06:18

 Arisu

R.I.P.

47167281
Skąd: Wszędzie
Zarejestrowany: 2013-02-01
Posty: 3793
Ulubiona postać z PzM: Kowalski

Re: Rainbow Hill

Nagle odpowiedziałem uradowany:
-Taaak Rico, możesz od razu wyprosić tego fioletowego stwora i nie wpuszczać takich jak on. Byłbym ci nieskończenie wdzięczny! Jak chcesz to i Juliana...

-Tak się nie godzi traktować królaaaaaaaaaa!! - krzyknął Julian, który został wyrzucony z bazy przez Rico.

Uśmiechnąłem się i dodałem:
-No dobrze, Rico teraz weź się za tego głupiego konia...


Arisu rozpaczliwie szuka towarzystwa ; _ ; ktoś coś na GG?

Offline

 

#35 2013-02-23 18:27:11

lisek696

Gość

Re: Rainbow Hill

-Tak, jest.

 

#36 2013-02-23 18:36:46

 Arisu

R.I.P.

47167281
Skąd: Wszędzie
Zarejestrowany: 2013-02-01
Posty: 3793
Ulubiona postać z PzM: Kowalski

Re: Rainbow Hill

Skaczę po bazie  z radości.
-Och, dziękuję ci postokroć, Rico, jesteś bardzo miły. Hura! W bazie nie będzie kolorowego konia, nie będzie kolorowego konie, hurrra!!!
Przytulam się ze szczęścia do Rico.
Po chwili uspakajam się:
-Ale jakby co, to nie musisz być delkatny.
Zaczynam podśpiewywać z radości:
-Hura, nie będzie kolorowego konia, nie będzie, nie będzie, nie zostanie tu... Hura!

Ostatnio edytowany przez Alice (2013-02-23 18:41:06)


Arisu rozpaczliwie szuka towarzystwa ; _ ; ktoś coś na GG?

Offline

 

#37 2013-02-24 10:43:51

Flutterlie

Gość

Re: Rainbow Hill

[Em... Guys!? Co wy robicie? Przecież Twilight jest w pokoju gościnnym z Szeregowym! Sorry, ale to jest bez sensu. Nie mogliście jej stamtąd wywalić, bo was tam NIE MA. Przepraszam, może nie mam takiej władzy, ale muszę anulować akcję od postu Liska o 19.00.53, bo to się kupy nie trzyma. Wymyślcie coś innego. Nie wiem, możecie planować, co z nią zrobić, ale nie możecie jej od razu wyrzucać. No i Skipper się na to nie zgadza, a pamiętajmy, że to on jest szefem]

- Nie, nie, nic mi nie jest Dashie. Lecimy?
Rainbow skinęła głową, a Pinkie wskoczyła na jej grzbiet. Pegazy poderwały się do lotu.
Fluttershy, jako że była "sekretarzem" całej akcji, zaczęła podawać Rainbow informacje, gdzie są pozostałe klacze.
- Applejack miała zająć się tym dziwnym potworem w podziemiach, Twilight mówiła, że nazywa się to metro, czy jakoś tak... Sama Twilight nie powiedziała mi, gdzie ona się udaje, po prostu się teleportowała. Rarity miała pójść do jakiegoś Queens. Wprawdzie nie wiedziała dokładnie gdzie to jest, ale nazwa jej się bardzo podobała.

 

#38 2013-02-24 13:51:23

 Arisu

R.I.P.

47167281
Skąd: Wszędzie
Zarejestrowany: 2013-02-01
Posty: 3793
Ulubiona postać z PzM: Kowalski

Re: Rainbow Hill

[Ok, ale niemniej mamy ZAMIAR z Rico wywalić konia z bazy (ojej, aż sama się boję),a co Szef zrobi, Kowalski tego nie przewidzi... może niech tak będzie, że Rico zamierza pójść do windy by dostać się na tajne poziomy, ale go zatrzymuję. Chcę, żeby Szef przyznał sam, że trzeba go wyrzucić]

-Ale Szefie, ten oto osobnik się nie przyda w bazie, co więcej będą z nic same kłopoty. A jak Alice się o tym dowie? Że w naszej tajnej bazie jest fioletowy koń? Zainteresuje się tym, odkryje bazę, nas, nasze tajemnice i nie wiadomo, co się z nami potem stanie... A chyba pan nie chce dopuścić do tego, prawda?


Tymczasem na wybiegu lemurów
-Ech, a ja nadal w mym królewskim geniuszu nie mogę pojąć, dlaczego ja ujrzałem słodkorożca... Ale te durne ptaki nie powinny się tak zachować w stosunku do swego króla, czyli mnie. Jestem pewien, że one mają coś z tym wspólnego... *Julian zamyśla się* Oh, jak mogłem się nie domyślić, te ptaki mają coś wspólnego zkolejną być może inwazją słodkorożcy... [Inwazja słodkorożcy z odcinka "Jednorożec apokalipsy"]


Arisu rozpaczliwie szuka towarzystwa ; _ ; ktoś coś na GG?

Offline

 

#39 2013-02-24 14:54:58

 QWERTA

Lirimaer

Skąd: z Zoo w Central Parku
Zarejestrowany: 2012-11-19
Posty: 649
Ulubiona postać z PzM: Kowalski
Ulubiony pairing z PzM: Skilene
Znienawidzona postać z PzM: Mort

Re: Rainbow Hill

-Kowalski. Jeszcze raz muszę powiedzieć wam N-I-E. I dać parę podpunktów. Czy czegoś tam. Po pierwsze: To jest dziewczyna, a nie żaden osobnik ani koń. Po drugie: Nie ma mowy o wywalaniu jej stąd, dopóki nie powie nam czegoś więcej o tych kucach które się tu pojawiły. Dlatego pozwoliłem Szeregowemu zaprowadzić ją do gościnnego pokoju, bo kto jak kto, ale młody na pewno jest najlepszą osobą która może się z tym jednorożcem zaprzyjaźnić i wyciągnąć z niego potrzebne informacje. Po trzecie: Skąd Alice miałaby dowiedzieć się o czegoś o niej, skoro ona siedzi na 7. podziemnym poziomie naszej bazy. Stamtąd jest tylko jedno wyjście - winda, o którą właśnie się opierasz. Więc nic się nie stanie. Możesz patrzeć na to zarówno z technicznego i moralnego punktu widzenia, a znajdziesz same plusy. Zresztą (podnosi głos) to ja jestem tu dowódcą, Kowalski. Więc siedź cicho i nawet nie próbuj namawiać Rico do wywalania jej z bazy. Rozumiesz, Rico? (mówi teraz do psychopaty) Nie możesz jej zrobić niczego, i jeśli sam będziesz tego chciał, i jeśli ktoś (oprócz mnie) każe ci to zrobić. Jasne? Aha, w ramach pociechy możesz wpaść do Ogoniastego i zrobić tak, żeby nie rozpowiadał o niej na prawo i lewo. (diaboliczny uśmiech)


I'm an angel with the shotgun
fighting 'till the war is won
I don't care if heaven won't take me back

Offline

 

#40 2013-02-24 15:18:38

Flutterlie

Gość

Re: Rainbow Hill

[ZAMIAR możecie mieć, ale pamiętajcie, że pingwiny są kompletnie podległe Skipperowi i muszą robić to, co on chce. A Skipper najwyraźniej nie chce wywalać kucyka (a nie konia!) z bazy . Teraz nic nie napiszę, bo ani Twilight nic nie powiedziała, ani Rainbow, więc czekam na odpowiednie posty Qwerty i LadyDekaro.]

 

#41 2013-02-24 15:43:52

 Arisu

R.I.P.

47167281
Skąd: Wszędzie
Zarejestrowany: 2013-02-01
Posty: 3793
Ulubiona postać z PzM: Kowalski

Re: Rainbow Hill

Wciąż próbuję, aczkolwiek idę na "kompromis", czyli na wszystko muszę się zgodzić. Oczywiście nie bez protestów.
-No, ale, ale, ghrrr. Ona jest niebezpieczna, bo może sprowadzić swoje przyjaciółki. A chyba więcej jak to Szef nazwał "jednorożcy" nam tu nie potrzeba. Ja tak nie cierpię tych zwierząt. Słodkie, urocze, mówiące te swoje "złote myśli". Po prostu delikatnie mówiąc: nie chcę mieć ich w moim bliskim otoczeniu. Niech ono sobie siedzi w pokoju gościnnym, ale niech Szef nie myśli, że ją zaakceptuję. Zresztą można by włączyc telewizor, by zobaczyć co się dzieje. Kanał 1 nic nie nada, bo ma zniszczoną kamerę, ale są inne kanały *włączam telewizor* kucyki latają po mieście? Phi, też sobie wymyślili *kolejny kanał* i na tym też? Oh, chyba faktycznie w mieście dzieje się coś dziwnego, bądź złego. Kto jak kto, ale Szef nie powinien ufać jej. Ja jej nie ufam. I nigdy nie zaufam...

Na wybiegu lemurów.
Król Julian zebrał wszystkie zwierzęta w swym habitacie, by podzielić się jakże ważnym obwieszczeniem:
-Słuchajcie, moi poddani, król wasz, czyli ja, król Julian, obwieszczam wam takie oto obwieszczenie...
Julian nie zdążył powiedzieć, gdyż Rico mu przeszkodził, a mianowicie przywalił mu w łeb. Julian zdołał przed upadkiem jedynie powiedzieć:
-Ooo, mój ukochany dom, Madagaskaaar...
Wszyscy zaczęli dziwnie patrzeć. Rico jedynie powiedział kilka niezrozumiałych słów i zaczął wyganiać wszystkich na wybiegi.


Arisu rozpaczliwie szuka towarzystwa ; _ ; ktoś coś na GG?

Offline

 

#42 2013-02-25 15:25:13

LadyDekaro

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-16
Posty: 239
Ulubiona postać z PzM: Skipper, Marlenka

Re: Rainbow Hill

Pingwin zmarszczył brwi.
- Philadelphia? - zauważyłam, że w jakiś dziwny sposób wymawia to słowo. - Nie, nie, to zupełnie gdzie indziej. Jesteśmy w Nowym Jorku, na Manhattanie! A konkretnie w zoo w Central Parku.
- Manhattan? - Chyba "Manehattan"! Poza tym, gdyby był on blisko tego dziwnego świata, na pewno bym o tym wiedziała... - Byłam tam raz, i nie przypominam sobie, żeby to tak wyglądało.
Szeregowy popatrzył się na mnie z lekkim zdziwieniem i potrząsnął głową. To robi się jeszcze dziwniejsze, niż myślałam. Księżniczka Celestia mówiła coś o wielkiej misji "ponyfikacyjnej", ale nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo zagmatwany jest ten projekt.
Winda zatrzymała się na poziomie 7. Drzwi otworzyły się.
- A oto nasz pokój gościnny! - zaprezentował pingwin z uśmiechem.
Pokój gościnny nie był zbyt duży. Ściany pomalowano na niebiesko. W pomieszczeniu stało tylko łóżko, stolik, krzesło i szafa. Typowy pokój rozumnego zwierzęcia. A w Equestrii pingwiny nie są rozumne. Uważnie przyglądałam się dekoracjom, był tu kremowy, okrągły dywan i koślawy obrazek przedstawiający 4 pingwiny (to chyba ich portrety... a raczej podobizny). Na stoliku leżał mały, czysty notes, długopis i lampa.
- Nie jest zbyt duży, ani wygodny, ale to wszystko, co mamy - odrzekł nieco zmieszany pingwin.
- Jest... w porządku - odparłam, wciąż rozważając kwestię intelignecji nielotnych ptaków. - Dziękuję bardzo.
- Proszę - uśmiechnął się Szeregowy. Usiadłam na łóżku, a pingwin usadowił się na krześle - Czy mogłabyś mi opowiedzieć co nieco o sobie i swoich przyjaciołach?
Uśmiechnęłam się lekko na wspomnienie moich przyjaciółek. Tak, to dobra chwila. Odpędzić te wszystkie wątpliwości i porozmawiać o osobach, które naprawdę są dla mnie ważne.
- Jest Applejack. To bardzo uczciwa i szczera klacz, pracuje na farmie jabłek wraz z rodziną. Jest też Rarity - to urodzona dama, szyje stroje a jej specjalnym talentem jest wyszukiwanie klejnotów. Najbardziej nieśmiała wśród nas jest Fluttershy - kocha zwierzątka i także umie trzymać igłę. Najszybszym lotnikiem w Equestrii jest Rainbow Dash. Czasami bywa zbyt pewna siebie i kiedyś nie doceniała czytania książek, ale to lojalna i wierna przyjaciółka. - przypomniałam sobie całą tą sytuację z książką w szpitalu. - Wśród moich przyjaciółek największą imprezowiczką jest Pinkie Pie - jest także świetna w pieczeniu babeczek i absolutnie każdemu zrobiłaby przyjęcie.
- Czy wszystkie są takie urocze jak ty? - zapytał pingwin z przejęciem.
Spojrzałam na niego badawczo. Tylko jego obecność stworzeń zupełnie innych i nieprzystających do jego świata zupełnie nie dziwiła. Cóż, przynajmniej jest szczery.
- Wierzę, że gdybyś miał okazję je poznać, polubiłbyś je.
Zapewne z wzajemnością. I Spike cieszyłby się z takiego obrotu sprawy.
- O jejku, ale bym chciał! - Szeregowy przyłożył dwa skrzydła do dzioba i kręcił się podekscytowany, wprawiając krzesło w liczne konwulsje.
- Nie wątpię. - skinęłam głową. - Ale chciałabym dowiedzieć się także czegoś o twoim świecie. Czy macie tu księżniczki, które wprawiają w ruch Slońce i Księżyc? Czym są te wszystkie mechaniczne stworzenia na czarnych ścieżkach? A przede wszystkim, jak nazywa się wasza kraina?

_______________________________
[przypominam, że wśród pingwinów w głównej bezie jest także Marlenka!!]

- Hej, chłopaki! Możecie mnie w końcu uświadomić?
Byli pogrążeni w żywej rozmowie i pozostało mi tylko czekać, aż emocje opadną. Z zaciekawieniem wpatrywałam się w ekran telewizora, pokazujący różnokolorowe koniki szybujące tu i tam na niebie.


http://fc09.deviantart.net/fs70/i/2010/275/0/f/gif__gay_husbands_in_space_by_aqueousserenade-d2q5st7.gif

Offline

 

#43 2013-02-25 19:24:54

 QWERTA

Lirimaer

Skąd: z Zoo w Central Parku
Zarejestrowany: 2012-11-19
Posty: 649
Ulubiona postać z PzM: Kowalski
Ulubiony pairing z PzM: Skilene
Znienawidzona postać z PzM: Mort

Re: Rainbow Hill

- Więc, Marlenko, w skrócie: Miasto opanowały kucyki, jednorożce i pegazy. Jeden (a właściwie jedna) siedzi u nas na dole w bazie. Kowalski próbuje mnie namówić mnie na wywalenie jej, czemu się sprzeciwiam, a Julian robi jakąś rebelię mającą na celu pozyskanie takiego kucyka do swojego "królestwa". Coś  pominąłem, chłopaki?
=================================================
-No CHOĆ! Co ci jest Fluttershy?! Zacięłaś się? Musimy lecieć do tego Queens! No RUSZ SIĘ!!
- A... Już lecę Rainbow. Ale nadal myślę, że ponyfikacja nie jest właściwa... Rainbow? Dashie? Oh-jej... Nic ci nie jest? - Fluttershy wpatrywała się zdziwiona w przyjaciółkę. Rainbow miała dziwną minę. Fluttershy po chwili odnalazła w niej zrozumienie - rzecz zupełnie obcą Dashie. Zrozumiała że ma rację.


I'm an angel with the shotgun
fighting 'till the war is won
I don't care if heaven won't take me back

Offline

 

#44 2013-02-25 22:43:21

 Arisu

R.I.P.

47167281
Skąd: Wszędzie
Zarejestrowany: 2013-02-01
Posty: 3793
Ulubiona postać z PzM: Kowalski

Re: Rainbow Hill

Nie wytrzymuję i określam sytuację po swojemu:
-W naszej bazie, Marlenko zamieszkał sobie jednorożec, na co Szef bardzo chętnie się zgodził...
*szeptem do Marlenki* -namów Szefa, by wyrzucił to coś, co przeczy nauce...


Arisu rozpaczliwie szuka towarzystwa ; _ ; ktoś coś na GG?

Offline

 

#45 2013-02-26 10:48:51

Flutterlie

Gość

Re: Rainbow Hill

Szeregowy słuchał opowieści Twilight i wpatrywał się w nią zafascynowany. Miała tyle przyjaciółek! Będzie super, jeśli uda mu się je wszystkie poznać!
- Czy wszystkie są takie urocze jak ty? - zapytał przejęty, prawie spadając z krzesła.
- Wierzę, że gdybyś miał okazję je poznać, polubiłbyś je.
- O jejku, ale bym chciał! - Szeregowy przyłożył dwa skrzydła do dzioba i kręcił się podekscytowany, wprawiając krzesło w liczne konwulsje. Tyle kucyków! To wykracza poza jego najśmielsze marzenia!
- Nie wątpię. - jednorożec skinął głową. - Ale chciałabym dowiedzieć się także czegoś o twoim świecie. Czy macie tu księżniczki, które wprawiają w ruch Slońce i Księżyc? Czym są te wszystkie mechaniczne stworzenia na czarnych ścieżkach? A przede wszystkim, jak nazywa się wasza kraina?
Szeregowy przestał się kręcić i spojrzał na jednorożca z niemądrym wyrazem twarzy. A po chwili... wybuchnął śmiechem.
- Haha! Jesteś taka miła, a w dodatku masz poczucie humoru! Księżniczki, które wznoszą Słońce i Księżyc! Haha! Dobre, muszę to zapamiętać. Jejku, nawet ja wiem, że Księżyc i Słońce poruszają się same - machnął skrzydłem. - A raczej Księżyc krąży wokół Ziemi, a Ziemia wokół Słońca, które chyba stoi w miejscu... Czy jakoś tak, Kowalski mi to kiedyś tłumaczył, ale nie pamiętam wszystkiego. A księżniczki, królowe i królowie zajmują się rządzeniem różnymi państwami! W Ameryce jest akurat prezydent, ale chyba w Hiszpanii jest jakiś król... Ale na polityce też się nie znam, wybacz. Natomiast jeśli chodzi o mechaniczne stworzenia - nazywamy je samochodami, poruszają się po ulicach. Wiesz, ludzie używają ich, żeby się szybko gdzieś przemieścić, bo oni nie potrafią się teleportować, jak ty i twoje przyjaciółki - Szeregowy wypiął dumnie pierś. - Nawet ja i reszta mojego oddziału mamy samochód. Wprawdzie mniejsze niż zwykłe ludzkie auta, ale mamy. Potrafimy też prowadzić normalne samochody, w razie konieczności, chociaż do tego jest już potrzebny cały oddział. A jeśli chodzi o ostatnie pytanie... Nasza kraina? - pingwin zmarszczył brwi. - Chodzi o planetę, czy o kraj? Czy o coś innego? Bo, em, jesteśmy dokładnie w zoo w Central Parku w New York City, w stanie Nowy Jork, w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, eee... Na Ziemi.

~~~~~~~~~~

Fluttershy przełknęła ślinę. Nie była typem, który "zawsze ma rację", i którego opinia się liczy. Nie, wręcz przeciwnie, jej zdanie często ignorowano, i pegaz zdążył się do tego przyzwyczaić. Ale przez to teraz nie wiedział, co robić.
- Um... Dash... Może w takim razie... - klacz szukała jakiegoś wyjścia. - Rozdzielimy się. Ty i Pinkie polecicie poszukać Applejack w tym "metrze", a ja znajdę Rarity. Spotkamy się tutaj, na... Piątej Alei, obok tego - Fluttershy wskazała kopytem na lokal, nad którym napisane było "McDonald's". - Może za... dwie godziny, ok?
Dash pokiwała głową i odleciała. Fluttershy wydawało się, że jej przyjaciółka jest przybita. Z jednej strony chciała za nią polecieć i pocieszyć, ale z drugiej miała zadanie do wykonania. I nie mogła go zawalić.
[historie Dash i Fluttershy na razie się rozdzielają, więc nie musimy czekać na odpowiedź, Qwerta]

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
podmioty transnarodowe panther klub motocyklowy Olstad prufen golf iv www.tekkasquadron.pun.pl www dogadania . pl