#16 2013-02-21 15:08:34

Flutterlie

Gość

Re: Rainbow Hill

[OOC: Jedna, b. ważna uwaga. Bardzo was proszę, żebyście nie pisały samych dialogów, czy też dialogów z krótkimi opisami. Postarajcie się o porządny opis nie tylko reakcji waszych bohaterów, ale też sytuacji. Nie wiem, wzorujcie się na postach LadyDekaro i moich. Serio, tak gra jest ciekawsza i... hm, sensowniejsza. A uwagi, które są nasze, a nie postaci, piszemy w kwadratowych nawiasach, jak ja teraz. Może się czepiam, ale tak wygląda prawdziwe rpg. A z tej fabuły może być prawdziwe, ciekawe rpg, więc nie spieprzmy tego ]

Szeregowy wytrzeszczył oczy. A po krótkiej chwili zaczął... tańczyć.
- Yay, jesteś prawdziwym kucykiem! Prawdziwym słodko... znaczy się jednorożcem! Moje marzenie się spełniło! Yay!
Reszta pingwinów i Twilight Sparkle patrzyły na Szeregowego z niezbyt mądrymi wyrazami dziobów i pyszczków. Po jakiejś minucie Szeregowy zdał sobie sprawę, że głupio się zachowuje i przestał skakać po całej bazie. Zamiast tego podszedł do kucyka i mocno go przytulił.
- Możemy ją zatrzymać? - zapytał.

~~~~~~~~~~~
[tymczasem w studiu telewizyjnym. Proszę Rainbow - czyli Qwertę, o dopisanie czegoś i tutaj ]

Fluttershy biegała po korytarzach wielkiego budynku. Zgubiła gdzieś Rainbow Dash i nie mogła jej znaleźć. Zadanie utrudniały jej dziwaczne, dwunogie stworzenia, które najwyraźniej były zaskoczone jej widokiem. Klacz nieswojo czuła się, kiedy zwracano na nią tyle uwagi. Przecież była tylko zwykłym pegazem, nic niezwykłego. Dwunogie stworzenia, zwane - zgodnie z tym co mówiły Twilight i Rainbow - ludźmi, sprawiały jednak więcej kłopotu, niż tylko zwracanie uwagi na nieśmiałego pegaza. Mianowicie próbowały go złapać.
Fluttershy nigdy nie była zbyt dobrym lotnikiem, jednak nie można było jej odmówić zwinności. Uciekała ludziom, którzy krzyczeli i próbowali ją schwytać. Jednemu ludziowi, klaczy (Twilight mówiła, że ludzkie klacze nazywają się jakoś inaczej, ale Fluttershy nie mogła zapamiętać jak) udało się złapać Fluttershy za nogę. Kucyk pisnął i wyrwał się. Nagle dostrzegła swoją szansę - otwarte okno. Migiem podleciała do okna i wyleciała na zewnątrz. Widok miasta z góry przytłoczył ją. Było przeogromne! Fluttershy miała wrażenie, że jest tak wielkie, jak pół Equestrii. Tyle wysokich budynków, które niemal sięgały chmur, tyle poruszających się małych ludzi, tyle dziwnych, mechanicznych pojazdów, zwanych "samochodami"... Jak ona miała w tym wszystkim znaleźć swoją przyjaciółkę? Nie mając innego pomysłu, krzyknęła najgłośniej, jak mogła:
- RAINBOW!!!

 

#17 2013-02-21 15:22:59

 Arisu

R.I.P.

47167281
Skąd: Wszędzie
Zarejestrowany: 2013-02-01
Posty: 3793
Ulubiona postać z PzM: Kowalski

Re: Rainbow Hill

(patrzę w osłupieniu, jednak wpadam w panikę)

-Ratunku!!! Jednorożce z ulubionej kreskówki Szeregowego chcą opanować świaaaaaaaaat!!!!

(odchodzę trochę dalej)

Ostatnio edytowany przez Alice (2013-02-21 18:10:32)


Arisu rozpaczliwie szuka towarzystwa ; _ ; ktoś coś na GG?

Offline

 

#18 2013-02-21 16:40:31

 QWERTA

Lirimaer

Skąd: z Zoo w Central Parku
Zarejestrowany: 2012-11-19
Posty: 649
Ulubiona postać z PzM: Kowalski
Ulubiony pairing z PzM: Skilene
Znienawidzona postać z PzM: Mort

Re: Rainbow Hill

Rainbow Dash unosiła się na Nowym Jorkiem wyglądając Fluttershy. Niecierpliwiła się - czekała na klacz już pół godziny. Nagle usłyszała wrzask Fluttershy.
- RAINBOW!!!
- No nie... - mruknęła Rainbow i poleciała czym prędzej w stronę z której dochodził wrzask. Ludzie oglądali się, choć widzieli jedynie błysk tęczy na niebie. Po chwili dotarła do zestrachanej Fluttershy.
- Fluttershy! Co ci jest na róg Celesti?! [napiszę kawałek dialogu Fluttershy, ok?]
- O. Rainbow. Jesteś! Nie mogłam cię nigdzie znaleźć i tak... bardzo... się... bałam!
- Och, Fluttershy. Musimy lecieć i znaleźć Pinkie Pie. Jak zrobi ludziom jedną ze swoich imprezek, to tego wytrzymają.
- Och. Masz. Rację. - Fluttershy rozwinęła mocniej skrzydła. - Chyba widziałam konfetti na rogu tamtej ulicy.
- No to co? Lecimy! - Rainbow wytężyła wzrok. - Faktycznie unoszą się tam baloniki Pinkie! Choć Fluttershy! NO CHODŹŻE!!! - Rainbow Dash odleciała ciągnąc za sobą przerażoną Fluttershy, której skrzydła odmówiły posłuszeństwa.
================================================================
Skipper gapił się na Twilight Sparkle. Szybko jednak się otrząsnął się i powiedział do Szeregowego:
- Młody, Twilight to inteligenty jednorożec. Kucyki które tu się pojawiły... one wszystkie to takie same inteligentne zwierzęta jak mu! Jeśli jakiś będzie chciał tu z nami zostać, możemy o tym porozmawiać, jednak nie możesz żadnemu z nich powiedzieć: "Zostajesz tu bo chcę cię zatrzymać". Rozumiesz to?
[ No, może wyjdzie z tego jakieś pożądne RPG. Alice, możesz spróbować pisać dłuższe posty? ]


I'm an angel with the shotgun
fighting 'till the war is won
I don't care if heaven won't take me back

Offline

 

#19 2013-02-21 17:23:24

 Arisu

R.I.P.

47167281
Skąd: Wszędzie
Zarejestrowany: 2013-02-01
Posty: 3793
Ulubiona postać z PzM: Kowalski

Re: Rainbow Hill

(wiesz, mam ograniczony dostęp do kompa i piszę ile mi się uda. mogę spróbować)


(mówię sam do siebie)
I co to niby ma być? Postacie z bajki przybywają do Central Parku. Ciekawe, jaki mają w tym cel. Istnieje tylko jedna opcja:one chcą zterroryzować bądź zniszczyć naszą planetę. Bo jaki miałyby inny cel? Ech... zupełnie nic nie wiem o tych stworzeniach... no mój wierny Smartphoniku, mam nadzieję, że i tym razem mi pomożesz... (biorę w skrzydło Smartphone'a i przeszukuję strony w internecie)
Jednorożec – stworzenie fantastyczne, występujące w mitach i legendach, posiadające jeden róg pośrodku czoła.
Taaa... trochę niewiele. Tyle to ja sam wiem. Trudno, muszę sam zdobyć o nich informacje. Zasada 1 - poznaj swojego wroga... Dopiero później można z nim walczyć... Szeregowy i Szef myślą, że to urocze kucyki, które przybyły przez najprawdopodobniej pomyłkę... Jeszcze oni wszyscy przyznają mi rację... Muszę się dowiedzieć, co knują... Tylko... od czego by tu zacząć? Wiem! Będę udawał, że się z nimi przyjaźnię, a tak naprawdę będę je szpiegował!


Arisu rozpaczliwie szuka towarzystwa ; _ ; ktoś coś na GG?

Offline

 

#20 2013-02-21 17:49:23

Flutterlie

Gość

Re: Rainbow Hill

[No i super! Wygląda to o wiele lepiej i jest znacznie ciekawsze! Tak trzymać! Tylko jedna uwaga: Alice, rzeczy typu "mówię sam do siebie" nie pisz w nawiasach, tylko wbuduj je w opowieść, np. "Kowalski mówił sam siebie, mrucząc po nosem". Tak jest lepiej, serio.]

Szeregowy nie chciał wypuścić Twilight z uścisku. Był zawiedziony słowami Szefa. Kowalski odszedł trochę na bok, bawiąc się swoim smartfonem. Rico przyglądał się nieufnie kucykowi, natomiast owy kucyk był lekko przyduszony zadziwiająco mocnym uściskiem pingwina.
- Em... Prze... praszam... Możesz mnie... uch... puścić? - wydyszała klacz.
- A, oj, sorki - przeprosił Szeregowy. - I... Szefie, wiem, że ona myśli, mówi i czuje, ale... Jest taka urocza!
Jednorożec zamrugał, wyraźnie mile zaskoczony tym komplementem.
- Może nie aż tak, jak ten żółty pegaz* w telewizji...
Fioletowa opuściła uszy i groźnie zmrużyła oczy.
- ... ale nadal urocza! Twilight, może chcesz zostać razem z nami! Proszę!!!

[* tak mi się przypomniało - pingwiny nie znają tych kucyków. Dzięki Szeregowemu znają Słodkorożce, ale o MLP:FIM nigdy nie słyszały. Ktoś tam chyba wymienił wcześniej imię Fluttershy, więc apeluję na przyszłość: jak na razie nie używajcie imion M6!]

~~~~~~~~
- Rainbow, nawet nie wiesz, co tam się wydarzyło! Ci ludzie są straszni! - mówiła przerażona Fluttershy.
- Ech, nie przesadzaj, nie może być tak źle - skomentowała lekceważąco tęczowogrzywa. - Co się stało?
- Kiedy zniknęłaś z tamtego budynku, starałam się uciec. Ale ci, co stali przy kamerach, zaczęli krzyczeć.
- Wiesz, kiedy zasypiasz jako człowiek i budzisz się jako kuc, to jesteś trochę zdezorientowany.
- Um, no tak... Rainbow?
Fluttershy zatrzymała się, machając skrzydłami w miejscu. Wiedziała, że zdenerwuje tym Dash, która zawsze chciała wszystko załatwiać szybko, i uratowanie Pinkie nie należało do wyjątków, ale musiała to powiedzieć.
- Dashie... Czy ty myślisz, że zmienianie ludzi w kucyki jest właściwe?

 

#21 2013-02-21 18:13:12

 Arisu

R.I.P.

47167281
Skąd: Wszędzie
Zarejestrowany: 2013-02-01
Posty: 3793
Ulubiona postać z PzM: Kowalski

Re: Rainbow Hill

-Szefie, niech się Szef nie zgadza na takie coś... Poza tym mam takie jedno pytanie do ciebie, fioletowa istoto: skąd ty się tu wzięłaś? Po co przybyłaś?


Arisu rozpaczliwie szuka towarzystwa ; _ ; ktoś coś na GG?

Offline

 

#22 2013-02-22 17:26:46

 QWERTA

Lirimaer

Skąd: z Zoo w Central Parku
Zarejestrowany: 2012-11-19
Posty: 649
Ulubiona postać z PzM: Kowalski
Ulubiony pairing z PzM: Skilene
Znienawidzona postać z PzM: Mort

Re: Rainbow Hill

-Och, Fluttershy. Przecież... jasne że to jest...no... oczywiście że jest... Ach, nieważne - Rainbow była zmieszana pytaniem przyjaciółki - Lećmy lepiej ratować Pinkie. [ A właśnie, kto będzie Pinkie Pie? ]
================================================
Skipper chodził z kółko po bazie.
- Cicho Kowalski. Zalejesz ją swoimi naukowymi pytaniami próbującymi ustalić jej tożsamość KIEDY INDZIEJ. Na razie zadam jej tylko dwa pytania. - Podchodzi do Twilight - Pytanie pierwsze: Dlaczego ten pegaz w wielkimi, ponad-ekstremalnie słodkimi oczami rozwalił, nie po prostu zniszczył kamerę w studiu telewizyjnym?


I'm an angel with the shotgun
fighting 'till the war is won
I don't care if heaven won't take me back

Offline

 

#23 2013-02-22 17:43:23

 Arisu

R.I.P.

47167281
Skąd: Wszędzie
Zarejestrowany: 2013-02-01
Posty: 3793
Ulubiona postać z PzM: Kowalski

Re: Rainbow Hill

-Ale Szefie, niech pan się nie zgodzi by ten tu osobnik został w NASZEJ bazie. Jakoś nie mam zaufania do "tego czegoś". A moje pytania są ważne...
Odwracam się do Skippera plecami na znak, że jestem obrażony.
"Nie liczy się ze mną, więc ja nie liczę się z nim. Niech sobie robi co chce, mnie to nie interesuje. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Najprawdopodobniej po jakimś czasie Szef przyzna mi rację, tak więc to tylko kwestia czasu..."


(Będę też Julianem. Tylko nie wiem, czy ma być postacią taką mniej znaczącą czywprowadzającą trochę zamieszania. Czekam na odpowiedź )

Ostatnio edytowany przez Alice (2013-02-22 17:43:50)


Arisu rozpaczliwie szuka towarzystwa ; _ ; ktoś coś na GG?

Offline

 

#24 2013-02-22 17:59:56

Flutterlie

Gość

Re: Rainbow Hill

[Hm, to może być problem. Trzeba zwerbować więcej osób Jak na razie, proponuję takie rozwiązanie:]

Fluttershy popatrzyła ze zdziwieniem na przyjaciółkę. Rainbow rzadko kiedy zastanawiała się nad odpowiedziami; zawsze była pewna swojego zdania i nie bała się go wyrazić. A teraz... To wszystko było takie... dziwne. Ale nie było czasu się nad tym zastanawiać.
Pegazy zapikowały w dół, w kierunku baloników i konfetti. Jednak, gdy dziesięć sekund później znalazły się (a właściwie Rainbow się znalazła, Fluttershy za nią nie nadążała) w miejscu rzekomego pobytu Pinkie, zobaczyły tylko mnóstwo ludzi. Byli jakby zdezorientowani, rozglądali się na boki. Nagle jeden z ludzi zobaczył dwie klacze.
- Spójrzcie! Znowu te kuce!
Niektórzy zaczęli krzyczeć, biegać i uciekać, przez co wpadali na siebie. Fluttershy postanowiła zrobić coś niezwykłego dla niej - coś odważnego! A konkretnie porozmawiać z jednym z ludzi. Podleciała do "ofiary", młodej dorosłej kobiety z kasztanowymi włosami i brązowymi, ładnymi oczami.
- Przepraszam bardzo, ale czy nie widziałaś przypadkiem mojej przyjaciółki? Nazywa się Pinkie Pie i jest cała różowa, to kucyk ziemny... I... um... jest bardzo głośna - powiedziała swoim naturalnym, cichym głosem. Na szczęście kobiecie udało się ją usłyszeć. Na jej twarzy malowało się niezmierne zdziwienie i szok, ale odpowiedziała:
- T-tak... Pojawiła się nagle, znikąd, a po jakiejś minucie zniknęła.
W tym momencie podleciała do niej Rainbow Dash.

~~~~~~~~~~~

Szeregowy wyczuwał, że Twilight jest zmieszana pytaniem Szefa.
- J-ja... Nie wiem - odparł jednorożec z rozbrajającą szczerością.
Pingwin postanowił się wtrącić:
- Szefie, niech Szef jej nie męczy takimi pytaniami! Jest na pewno zmęczona! Chodź, Twilight, pokażę ci nasz pokój dla gości!
Z tymi słowami pingwin i kucyk zniknęli w windzie*, zostawiając trójkę pingwinów samych w bazie.

[*w tej windzie z odcinka Królem być. No co? Nie miałam pomysłu, gdzie wepchnąć pokój gościnny ]

 

#25 2013-02-22 18:30:37

lisek696

Gość

Re: Rainbow Hill

[Rico prżyjeżdza samochodem]
Mówi do szefa chrypliwie, jedno krótkie zdanie.

-W całym mieście tak jest.
W tedy rico ze zmęczenia kładzie się, a szef każę mu wstawać.

 

#26 2013-02-22 19:02:09

LadyDekaro

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-16
Posty: 239
Ulubiona postać z PzM: Skipper, Marlenka

Re: Rainbow Hill

Energicznie machałam kopytem, by pozbyć się obściskującego je pingwina.
- Em... Prze... praszam... Możesz mnie... uch... puścić? - wydyszałam z nieukrywaną trudnością.
- A, oj, sorki - przeprosił ptak - I... Szefie, wiem, że ona myśli, mówi i czuje, ale... Jest taka urocza!
Zamrugałam gwałtownie, wpatrując się w czarno-białe stworzenie. Urocza? To chyba jedno z najbardziej wątpliwych słów, jakimi byłabym w stanie się określić. Poza tym zastanawiało mnie, czym są te "słodkorożce". Co to właściwie za świat?!
- Może nie aż tak, jak ten żółty pegaz w telewizji... - z zamyślenia wyrwał mnie głos "szefa". Wytężyłam wszystkie siły i z wściekłością zlustrowałam wzrokiem pingwina. Kopyta.. to znaczy, skrzydła precz od Fluttershy! Poza tym... zaraz. Co?!
- ... ale nadal urocza! Twilight, może chcesz zostać razem z nami! Proszę!!!
Czułam się rozdarta między małym pingwinem, a innym - non stop krążącym po pomieszczeniu i wyrzucającym z siebie pytanie za pytaniem. Powoli zaczynała boleć mnie głowa, a cały czas czułam się zagubiona.
- Cicho Kowalski. Zalejesz ją swoimi naukowymi pytaniami próbującymi ustalić jej tożsamość KIEDY INDZIEJ. - odezwał się przywódca - Na razie zadam jej tylko dwa pytania. - podszedł do mnie powoli - Pytanie pierwsze: Dlaczego ten pegaz w wielkimi, ponad-ekstremalnie słodkimi oczami rozwalił, nie po prostu zniszczył kamerę w studiu telewizyjnym?
Pytanie zupełnie zbiło mnie z pantałyku. Nic z tego nie rozumiem. Mój umysł wciaż domagał się odpowiedzi, a jak na razie, to ode mnie wymagało się ich udzielania.
- J-ja... Nie wiem - odparłam w końcu.
Mały pingwin-przylepa postanowił się wtrącić:
- Szefie, niech Szef jej nie męczy takimi pytaniami! Jest na pewno zmęczona! Chodź, Twilight, pokażę ci nasz pokój dla gości!
Poprowadził mnie ku windzie. Drzwiczki zamknęły się, a ja lekko odetchnęłam.
- Jestem Szeregowy! - uśmiechnął się pingwin i podał mi swoje skrzydło.
- Twilight... jak już z resztą wiesz. - odparłam, wyciągając kopyto. - Wiesz może, co to za miejsce? Mam niejasne przeczucie, że Fillydelphia to to nie jest.

______________________________________________________
[ Będę też Marlenką, jakby co ]
z przerażeniem gnałam do bazy pingwinów. One muszą mieć coś z tym wspólnego! W przeciwnym razie miasto nie byłoby terroryzowane przez armię kolorowych koników.
Gdy wpadłam do pomieszczenia mieszkalnego pigwinich komandosów, zastałam Kowalskiego i Skippera energicznie ze sobą konwersujących, oraz stojącego nieopodal Rico.
- Skipper! Co się dzieje? - krzyknęłam, zagłuszając monolog Kowalskiego.
Wszyscy odwrócili się w moją stronę ze zdumieniem.
- To długa historia, Marlenko. - zaczął Skipper znużonym głosem. - Może zacznijmy od tego, że przed chwilą w naszej bazie pojawił się słodkorożec... czy jednorożec, jak im tam... To na pewno sprawka hipisów...


http://fc09.deviantart.net/fs70/i/2010/275/0/f/gif__gay_husbands_in_space_by_aqueousserenade-d2q5st7.gif

Offline

 

#27 2013-02-22 20:09:10

 Arisu

R.I.P.

47167281
Skąd: Wszędzie
Zarejestrowany: 2013-02-01
Posty: 3793
Ulubiona postać z PzM: Kowalski

Re: Rainbow Hill

-Po prostu w bazie u nas pojawiło się kolorowe stworzenie, na pierwszy rzut oka przypominającego konia. Aczkolwiek posiada ono kolorwą grzywę i prawdopodobnie sierść barwy fioletowej. W telewizorze też pojawiło się kilka stworzeń tego typu, aczkolwiek w innych barwach. Sądzę, że Szefowi trochę odbiło, ponieważ Szeregowy prowadzi takie jedno fioletowe coś do pokoju gościnnego. Ja nie chcę tutaj żadnych mitycznych stworów, które nie wiadomo skąd się wzięły. Nie chcę! Istnienie tych stworzeń wymierza cios we mnie i wszystko dla czego żyję i kocham - naukę. Szefie mam doskonałą sugestię: ja wynajdę urządzenie, dzięki któremu odeślemy stwora do innego świata. I pozamiatane. Tak więc niech pan się zgodzi na to... To jest jedyne wyjście. I co, Szefie, powie pan, że to bardzo dobry pomysł? A raczej, arcybardzo dobry? A może raczej arcywybornie bardzo dobry, Kowalski?


Arisu rozpaczliwie szuka towarzystwa ; _ ; ktoś coś na GG?

Offline

 

#28 2013-02-23 13:05:02

Flutterlie

Gość

Re: Rainbow Hill

Pingwin zmarszczył brwi.
- Philadelphia? Nie, nie, to zupełnie gdzie indziej. Jesteśmy w Nowym Jorku, na Manhattanie! A konkretnie w zoo w Central Parku.
Tym razem przyszła kolej Twilight na zmarszczenie brwi.
- Manhattan? - zapytała. Pingwin zauważył, że dziwnie wypowiadała nazwę wyspy; coś jakby "mejnhatan" zamiast "manhatan". - Byłam tam raz, i nie przypominam sobie, żeby to tak wyglądało.
Pingwin nie wiedział, co odpowiedzieć. Czyli że kucyk był już kiedyś w ich mieście? To dlaczego w takim razie nie wiedział, gdzie jest? I dlaczego nikt go wtedy nie zauważył.
Potrząsnął głową. Nie jest Skipperem, żeby popadać w paranoję.
Winda zatrzymała się na poziomie 7. Drzwi otworzyły się.
- A oto nasz pokój gościnny! - zaprezentował Szeregowy.
Pokój gościnny nie był zbyt duży. Ściany pomalowano na niebiesko. W pomieszczeniu stało tylko łóżko, stolik, krzesło i szafa - Szeregowy nigdy nie wiedział po co im ta szafa, przecież pingwiny i inne zwierzęta nie nosiły ubrań. Dekoracji było równie niewiele - zaledwie kremowy, okrągły dywan i koślawy obrazek przedstawiający 4 pingwiny, przy czym obie rzeczy pojawiły się wyłącznie na życzenie Szeregowego ("żeby pokój był nieco przytulniejszy"). Na stoliku leżał mały, czysty notes, długopis i lampa.
- Nie jest zbyt duży, ani wygodny, ale to wszystko, co mamy - odrzekł nieco zmieszany pingwin.
- Jest... w porządku - odparł kucyk, rozglądając się po pomieszczeniu. - Dziękuję bardzo.
- Proszę - uśmiechnął się Szeregowy. Twilight usadowiła się na łóżku, natomiast Szeregowy wskoczył na krzesło. - Czy mogłabyś mi opowiedzieć co nieco o sobie i swoich przyjaciołach?

[Drobna sprawa: jest nas mało, więc niech każdy gra dwoma postaciami (jak będzie potrzeba, to nawet trzema, ale to się zobaczy). Więc:
LadyDekaro - Twilight, Marlenka
Flutterlie - Fluttershy, Szeregowy
Qwerta - Rainbow Dash, Skipper
Alice - Król Julian, Kowalski - z Julianem zrób co chcesz. Może rozwalać całą akcję pingwinów, a może tylko "obserwować". Może też zostać fanem kucyków (z Pinkie Pie by się dogadał)
Lisek - Rico (wybierz sobie jakąś drugą postać, może Morta albo kogo tam chcesz)
Potrzeba nam na tę chwilę: Morta, Maurice'a, Pinkie Pie, Applejack, Rarity. Na razie poczekajmy, może ktoś się włączy do gry. I liczę tu przede wszystkim na pegasis, bo kuców nam brakuje najbardziej.]

 

#29 2013-02-23 14:22:26

lisek696

Gość

Re: Rainbow Hill

Ooo wiem kim będe, oficerem X.

 

#30 2013-02-23 16:41:15

 QWERTA

Lirimaer

Skąd: z Zoo w Central Parku
Zarejestrowany: 2012-11-19
Posty: 649
Ulubiona postać z PzM: Kowalski
Ulubiony pairing z PzM: Skilene
Znienawidzona postać z PzM: Mort

Re: Rainbow Hill

[Ekstra, Oficer X się przyda. ]
- Kowalski, przestań wreszcie się czepiać tego jednorożca! Co wam odbiło żołnierzu?! I NIE, nie pozbędziemy się jej. Jest cennym źródłem informacji o tym, co się dzieje w mieście. Poza tym Szeregowy nigdy ci nie wybaczy jeśli ją odeślesz.
==================================================
- Fluttershy! Co ty wyprawiasz? Rozmawiasz z ludźmi? - Rainbow Dash podleciała do Fluttershy z Pinkie Pie biegnącą za nią. - Znalazłam Pinkie! Trzeba poszukać jeszcze Rarity, Applejack i Twilight. Rusz się! - dodała widząc Fluttershy spoglądającą dziwnie na biegających ludzi.
- Nie,nie, nic mi nie jest Dashie. Lecimy?


I'm an angel with the shotgun
fighting 'till the war is won
I don't care if heaven won't take me back

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Olstad prufen golf iv www dogadania . pl ewolucje sunkern emerald gdzie kupic pojemniki na male ptaszniki panther klub motocyklowy